Czy we włocławskim schronisku dla bezdomnych brakuje miejsc? MOPR zaprzecza

W ostatnim czasie na facebookowej grupie Włocławek i okolice zawrzało, po tym jak internauta umieścił zdjęcie pisma podpisanego przez s. Dominikę Uściłowicz, kierownika schroniska Caritas we Włocławku. Z treści pisma wynikało, że nie ma już miejsc dla bezdomnych kobiet.

Bezdomna kobieta potrzebująca pomocy została odprawiona z przysłowiowym kwitkiem. W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy informację, że przyczyną odmowy przyjęcia kobiety do schroniska był fakt, że pochodziła ona z Brześcia Kujawskiego, a nie z Włocławka. Zgodnie z przepisami pobyt w schronisku osobie bezdomnej zapewnia gmina będąca jej ostatnim miejscem zamieszkania.

Szkopuł w tym, że samorząd brzeski prawdopodobnie nie podpisał umowy z żadnym schroniskiem dla bezdomnych ani też takiego schroniska nie ma we własnych zasobach.

- My jako miasto nie wykorzystujemy w pełni wszystkich miejsc w schronisku. I oby tak było jak najdłużej – zapewnił Piotr Grudziński, dyrektor MOPR we Włocławku.

Caritas mając zakontraktowane miejsca dla osób bezdomnych z Włocławka nie był w stanie przyjąć tej kobiety.  Odpowiedzialnym za udzielenie jej stosownej pomocy jest MOPS z Brześcia Kujawskiego.

Posiadamy informację, że potrzebująca pomocy kobieta została umieszczona w Brodnickim Centrum Caritas im. bpa Jana Chrapka Caritas Diecezji Toruńskiej